czwartek, 6 września 2012

Trzy metry nad niebem...

Kto oglądał , wie czego dotyczy tytuł postu :).
W sumie zaczęłam dzisiaj od filmu "Tebgo ganas de ti", ale zachwycona już w połowie, poszukałam w sieci części pierwszej.
Przyznam szczerze, że nie lubię melodramatów, ale ten wyjątkowo mnie zachwycił.... chociaż czy to typowy melodramat? Raczej nie.
Osobiście bliższa mojemu sercu jest część druga, głowni bohaterzy zbliżeni do mnie wiekiem, dojrzalsi, pewnie dlatego odbieram ją bardziej osobiście, niż " Tres metros sobre el cielo"...
Nie chcę zdradzać więcej, to trzeba zobaczyć....Obydwa filmy utwierdzają mnie w przekonaniu, że kino hiszpańskie jest na wysokim poziomie, chociaż już dawno przekonał mnie o tym Alomodovar i hiszpańskie horrory, które tak uwielbiam.












kurtka - Orsay
tunika - Stradivarius
buty - DeeZee
legginsy - Old Navy


24 komentarze:

  1. Oglądałam! Też pisałam posta o dwóch częściach, bo bardzo misię podobały :-) Ciekawe jaka jest książka :-) pozdrawiam woman's life

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny zestaw tunika przykuwa uwagę i świetnie pasuję pod kurtkę. No i te oczy na pierwszym zdjęciu.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super zdjęcia:) Ps. Almodovar i hiszpańskie horrory- to jest to:)

    OdpowiedzUsuń
  4. jak zawsze sswietnie :) Hiszpanskie horrory jak dla mnie sa przerazajace !

    OdpowiedzUsuń
  5. www.lenka-store.pl7 września 2012 11:26

    Nie cierpię horrorów :) ale Ty piękna jak zawsze! Wyglądasz cudownie :)

    Pozdrawiamy,
    Lenka-Store

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne buty! : )) + ogólnie wyglądasz super ; )
    Pozdrawiam

    lookbook.nu/klaaud

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej ale masz już długie włosy :) długo je hodujesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w każdym wyglądasz suuper;) zdradź mi namiary na tego dobrego fotografa w Rzeszowie, bo robi Ci fantastyczne zdjęcia:) z chęcią bym skorzystała:D :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze masz po prostu perfekcyjny make up, może zdradzisz jakich kosmetyków do niego używasz i jak go wykonujesz? :)

    Byłabym baaardzo wdzięczna, bo ciągle błądzę po świecie kosmetyków szukając tych odpowiednich dla siebie i jak dopasuje lekki fluid, schrzanię sprawę z pudrem, jak zainwestuje w dobry tusz, to eye-liner jest do bani i tak w kółko :D

    Dlatego byłabym bardzo, bardzo wdzięczna jeśli uchylisz swoim wiernym czytelnikom rąbek tajemnicy;)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze używam na zmianę kilku rodzi podkładów. Ostatnio Tylko L'oreal "True Match", lub Estee Lauder "Double Wear".
      Nie wiem od czego to zależy który wybiorę, otwieram kosmetyczkę i myślę dzisiaj ten :).
      Obydwa rewelacyjnie kryją a nie tworzą maski, chociaż muszę przyznać, że podkład Estee Lauder sprawdza się lepiej podczas upału i dużej wilgotności powietrza, np tak jak jest dzisiaj u mnie...
      Z pudrami w kamieniu jest podobnie: L'oreal i Estte Lauder, chociaż ostatnio odkryłam, że Eveline świetnie matuje.
      Do tego zawsze niezawodny podkład, który zastępuje mi korektor - Dermacol, nie wyobrażam sobie bez niego makijażu, potrafi zakryć wszystko, jest dla mnie numerem 1.
      Mój ulubiony makijaż oka, to kreska, najszybsza i najbardziej efektowna, wykonuje ją wodoodpornym eyelinerem Pierre Rene (w żelu), jest niezastąpiony)...
      Maskara - Million Lashes L'oreal, moje drugie opakowanie, przebija wszystkie z górnej półki i nawet tak przeze mnie uwielbianą Max Factor - False Lash Effect.
      Mam nadzieję, że pomogłam :)

      Usuń
    2. Dziękuje, za tak szybką odpowiedź ;) Dzisiaj po południu jadę do Galerii Handlowej na zakupy, więc na pewno ruszę na poszukiwania Estee Lauder'a i eyelinera Pierre Rene w żelu :) Co do Milion Lashes L'oreala sama mogę go polecić każdemu bo faktycznie jest genialny, aktualnie sama używam 2giego opakowania ;)

      Jeszcze raz dziękuje za odpowiedź :) I czekam niecierpliwie na kolejną stylizację ;)
      Asia

      Usuń
  10. girl you are gorgeous ! amazing eyes !

    http://mishuella.blogspot.ro/

    OdpowiedzUsuń
  11. Cały zestaw jest świetny, chociaż najbardziej przypadła mi do gustu tunika.
    P.S Kocham Trzy metry nad niebem, obydwie części są wspaniałe.
    I do tego znakomita muzyka.

    OdpowiedzUsuń